fot. Francesca Mantovani
Irvin D. Yalom Brak sensu (w:) Psychoterapia egzystencjalna
"Mieszkańcy świata przedindustrialnego mieli inne dostarczające sensu życia zajęcia w swoim codziennym życiu. Żyli blisko ziemi, czuli się częścią natury, wypełniali cel natury, orząc, siejąc, zbierając plony, gotując i w sposób naturalny, bez zastanowienia rzucali się w przyszłość, rodząc i wychowując dzieci. Ich codzienna praca była twórcza, w tworzeniu życia bowiem uczestniczyli wespół z domowymi zwierzętami, polem, sadem i ogrodem. Mieli silne poczucie przynależności do większej jedności; byli integralną częścią rodziny i społeczeństwa i w tym kontekście znali swoje scenariusze i role. Ponadto ich praca była wartościowa z samej swej natury. Któż mógłby zakwestionować zadanie produkowanie żywności, pytając "Po co?". (...)
Wszystkie te sensy wszakże znikły. Obywatel dzisiejszego, zurbanizowanego, świeckiego świata musi stawić czoło życiu pozbawionemu opartego na religii kosmicznego systemu sensu i więzi ze światem natury oraz podstawowym naturalnym łańcuchem życia. Mamy czas - za dużo czasu - na zadawanie kłopotliwych pytań. (...) musimy się przygotować na coraz częstsze kryzysy sensu. Czas "wolny" stanowi problem, ponieważ narzuca nam wolność. "

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz