fot. Maury Gortemiller
Rollo May, Miłość i wola
"Największe niebezpieczeństwo w procesie terapeutycznym leży w tym, że nazywanie może być dla pacjenta nie pomocą w zmianie, ale jej substytutem. Dysponując diagnozą, etykietą, znając symptomy, może się wycofać, poczuć się bezpiecznie i uznać się za zwolnionego z konieczności użycia woli w działaniu i w miłości. Postawa taka odpowiada podstawowemu sposobowi obrony współczesnego człowieka, tj. intelektualizacji: słowa stają się substytutem uczuć i przeżyć. Zawsze słowa niebezpiecznie ślizgają się na krawędzi, raz przesłaniając, raz ujawniając daimoniona."

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz