Marcus Reichert
Antoni Kępiński, Poznanie chorego
"Dialog więc nie jest czczą i niepowiązaną paplaniną, ale mozolną i niesłychanie ciekawą zarazem pracą twórczą. Dwóch autorów - lekarz i chory - stara się z chaotycznych i luźnych fragmentów przeżyć psychicznych odtworzyć uporządkowaną całość, swoistą biografię, w której nie tyle fakty, co przeżycia emocjonalne odgrywają rolę.
Podobnie jak w powieści razi szablon, tak i tu wszelki schemat, ujmowanie wszystkiego pod kątem widzenia tej czy innej teorii zraża chorego do dalszej współpracy.
Praca ta, w swej istocie przypominająca twórczość pisarza czy portrecisty, może stać się pasją zarówno chorego, jak i lekarza. Odgrywa tu też rolę ciekawość w stosunku do samego siebie, pragnienie znalezienia odpowiedzi na pytanie" "jaki ja właściwie naprawdę jestem?". Dążenie to jest oczywiste u chorego, ale występuje też u lekarza, poznając bowiem chorych, poznaje również lepiej siebie. Jak mówi Pascal [Myśli, 44 (420)]: "Kiedy oglądamy namiętności lub wrażenie odmalowane w naturalnych słowach, znajdujemy w sobie samych prawdę tego, co słyszymy; prawdę, o której istnieniu w nas nie wiedzieliśmy wprzódy. Stąd czujemy sympatię dla tego, który dał nam to uczuć; ukazał nam bowiem nie swoje dobro, ale nasze; to dobrodziejstwo czyni go nam sympatyczniejszym, poza tym iż ta wspólność duchowa skłania nieodzownie serce ku niemu."
www.psychologpoznania.pl

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz