fot. Kopeto
Alfried Langle, Gdy rodzi się pytanie o sens
"Człowiek nie istnieje tak po prostu, nie jest jakimś przedmiotem, który nie ma nic wspólnego ze sobą - jako ludzie musimy "coś ze sobą zrobić". Człowiek został powierzony samemu sobie, dlatego "musi się za siebie zabrać". Od niego zależy, czy wytrzyma sam ze sobą. Jest w nim potrzeba opuszczenia poziomu czystej wegetacji. Pragnie on nie tylko "być", ale rzeczywiście "być obecnym w świecie". Jako ludzie stajemy się całością, kiedy wychodzimy czemuś naprzeciw i stawiamy temu czoła. Ponieważ wtedy dochodzi do spotkania. Nasze własne istnienia staje się dla nas bardziej odczuwalne, "teraźniejsze", kiedy jesteśmy "przy" rzeczach w tym świecie - tak opisuje Frankl "duchowe" umiejętności człowieka. Z otoczenia człowieka powstaje jego "świat", człowiek "posiada swój świat". Lecz dzięki zdolności do bycia "przy" (duchowe bycie "przy" innych ludziach lub rzeczach) nie tylko stwarzamy "świat", lecz pozwala nam to także ponownie zwrócić się ku samemu sobie. Służy to odnalezieniu siebie i samorozwojowi."
www.psychologpoznania.pl
www.psychologpoznania.pl

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz